wtorek, 6 września 2016

060. Alicja w krainie zombi- Gena Showalter


Alicja nigdy nie prowadziła normalnego życia. Miała nie normalnego ojca, który nie pozwalał wychodzić jej nocami z domu, ponieważ tam czyhały potwory. Jednak czy na pewno jej ojciec był nie normalny? Całe jej życie zamienia się jeszcze w większy koszmar kiedy dochodzi do strasznego wypadku...


tytuł: Alicja w krainie zombi
Autor: Gena Shawalter
Data wydania: 25 września 2013r. 
Stron: 505
Wydawnictwo: HarperCollins
Seria: Kroniki białego królika
Gatunek: fatasy, młodzieżowa 
Styl pisania: 7/10
Ocena bohaterów: 6/10
Ocena fabuły: 7/10
Ocena ogólna: 6,5/10


"Żałuję, że nie mogę się cofnąć w czasie i postąpić inaczej w wielu sprawach.
Powiedziałabym swojej siostrze: nie.
Nigdy nie błagałabym matki, by porozmawiała z ojcem.
Zasznurowałabym usta i przełknęła te nienawistne słowa.
Albo chociaż uściskałabym siostrę, mamę i tatę po raz ostatni.
Powiedziałabym, że ich kocham.
Żałuję... tak, żałuję"



Moja opinia:
Alicja w krainie zombi nie ma za wiele spólnego z naszą dobrze znaną Alicja z krainy czarów. Jedynie można porównywać ich wygląd i nie które wątki jak biały królik pojawiający się od czasu do czasu. Gena Shawalter piszę książkę naprawdę luźnym językiem. Młodzieżowym można tak to ująć. Nie za bardzo przepadam za takim stylem jednak nim dalej się zagłębiałam w książkę to mi to nie przeszkadzało. Bohaterowi książki są naprawdę pospolici. Mamy Alicje, która zakochuje się w chłopcu, który jest najbardziej znany ze szkoły. Wszyscy się go boją i i uważają za brutalnego i nie czułego, chociaż każda z dziewczyn chciała by się z nim umówić. Jest jak taki zakazany owoc. Nie przywiązałam się za bardzo do bohaterów, może jedynie ostatnie wątki wprowadziły mnie  współczucie jednak to tyle. Jeśli chodzi o fabułę działo się w niej dużo akcji nie było dużo fragmentów gdzie mogliśmy się nudzić jednak czasami fabuła wydawała się sztuczna. Zwłaszcza gdy główna bohaterka zaczęła chodzić do nowej szkoły i jakoś ten jej smutek po tragedii minął gdy zobaczyła przystojniaka. Jednak wielkim plusem jest ostatnie 200-150 stron nie mogę wam dokładnie powiedzieć, ponieważ już za bardzo nie pamiętam. Wreszcie kiedy do nich dotarłam poczułam, że książka staje się ciekawa i fascynująca. Mam nadzieje, że kolejne tomy będą tak dobre jak koniec pierwszego tomu. Mogę powiedzieć, że polecam tą książkę spokojnie fanom zombi, można zobaczyć te sławne potwory w innym wydaniu niż zwykle do tego na razie się nie zapowiada na trójkąt miłosny jednak zobaczymy co przyniesie dalszy los książki. Powieść naprawdę można polecić na nudę. 

2 komentarze:

  1. Szkoda, że nie jest lepsza... wtedy bym się o nia pokusiła, ale tak, to mam co czytać. ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie w wolnej chwili na rozdawajkę! :)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. poluję na nią od dłuższego czasu i ja kiedyś ją przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń