sobota, 17 września 2016

061. Korona- Kiera Cass



Uwaga! Jeśli nie czytałeś/aś wcześnieszych tomów Selekcji czytasz na własną odpowiedzialność w recenzji mogą być spoilery do wcześnieśnieszych części. 
Recenzja pierwszego tomu, której nie za bardzo polecam ----> Rywalki
Recenzja czwartego tomu ---> Następczyni


Eadline musi coraz szybciej dorosnąć i przygotować się do jej zdania, które ciążyło jej już od urodzenia. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że dziewczyna musi wybrać pośród sześciu chłopców przyszłego męża. Czy Eadline znajdzie swojego wybranka serca? 


tytuł: Korona
Autor: Kiera Cass
Data wydania: 18 maja 2016r.
Stron: 304
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Selekcja
Gatunek: młodzieżowa 
Styl pisania: 10/10
Ocena bohaterów: 7,5/10
Ocena fabuły: 9/10
Ocena ogólna: 8/10

Dwadzieścia lat minęło od wydarzeń z „Jedynej”. Córka Americi i Maxona – księżniczka Eadlyn nie sądzi, że uda jej się znaleźć prawdziwego partnera wśród konkursowych trzydziestu pięciu zalotników, nie mówiąc już o prawdziwej miłości . Ale czasami serce znajdzie sposób, aby nas zaskoczyć. Eadlyn musi dokonać wyboru, który okaże się trudniejszy niż ktokolwiek się mógł spodziewać…


Moja opinia:

Jeśli mam porównywać Następczynie i Koronę czyli historie Eadlyne od razu można potwierdzić, że Korona jest o wiele lepsza. 
No cóż tutaj można powiedzieć krótko o stylu pisania Cass. Jest jak zawsze cudny. Miło się czyta i do tego szybko. Pisarka już od pierwszego zdania może wciągnąć swojego czytelnika do czytania jej książki. 
W Koronie wreszcie gówna bohaterka zaczyna mniej irytować przechodzi tą swoją zmianę, która często możemy ujrzeć w książkach. Jednak grze w tym tomie irytują trochę kandydaci i ich nie dojrzałe decyzje. Oczywiście nie chodzi mi tutaj o każdego tylko bardziej o jednego kandydata lub o dwóch ( Szczerze już nie pamiętam ). Jednak naprawdę bohaterowie książki się polepszyli. Gównie Eadline przeszła tą swoją zmianę gdzie staje się bardziej dojrzalsza. 
Jeśli chodzi o fabułę naprawdę zaskakuje. I nie chodzi mi tu o kandydata, który kończy z naszą przyszła królową jednak również o to co się dzieje w wykreowanym świecie cioci Cass. Dowiadujemy się również tajemnic rodzinny królewskiej, których nie zdążyliśmy się dowiedzieć w eliminacjach Amy. 
Podsumowując książka jest o wiele lepsza niż poprzedni tom. Czytając książkę można naprawdę przeżyć wiele emocji zwłaszcza pod koniec. Jednak moim zdaniem powinien powstać jeszcze jeden dodatek, który dokańcza pewne kwestie związane z faktem, którego się dowiedzieliśmy pod koniec książki. Niestety nie został wyjaśniony. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz