poniedziałek, 26 września 2016

062. Syrena- Kiera Cass


 Wystarczyło tylko, że wpadnie do wody i będzie chciała żyć dalej. Matka oceanu spełniła jej marzenie pod jednym warunkiem. Miała to wszystko odpracować. Co miesiąc musiała zaśpiewać i uśmiercić kilkanaście ludzkich istnień. Było to trudne zadanie i nie każda syrena dawała sobie z nim radę. Do tego Kahley boryka się jeszcze z innym problemem co z tego wyniknie? 

tytuł: Syrena
Autor: Kiera Cass
Data wydania: 16 marca 2016r.
Stron: 392
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: ---
Gatunek: fatasy, młodzieżowa 
Styl pisania: 7/10
Ocena bohaterów: 5,5/10
Ocena fabuły: 5/10
Ocena ogólna: 6,5/10

Kahlen to syrena, która musi być posłuszna rozkazom wydawanym jej przez Ocean. Jej głos, odbierający rozsądek i budzący pragnienie rzucenia się w morską toń, jest śmiertelnie groźny dla ludzi. Akinli to zwyczajny człowiek – pełen ciepła, przystojny chłopak, dokładnie taki, o jakim od dawna marzy Kahlen. Jeśli się w nim zakocha, narazi ich oboje na ogromne niebezpieczeństwo… ale nie jest w stanie wytrzymać rozłąki. Czy zaryzykuje wszystko, by pójść za głosem serca?


Moja opinia:

Nigdy nie myślałam, że tak się zawiodę na książce Cass. Ile się męczyłam, żeby skończyć tą książkę. Styl pisania za bardzo się nie zmienił, ale przez to, że główna bohaterka była tak denerwująca i irytująca. Do tego nudna fabuła to styl pisania również w żaden sposób nie pomagał. 
Jak mówiłam wcześniej główna bohaterka jest po prostu najgorszą postacią jaką można było stworzyć. Słyszę od wielu osób, że to postacie z Selekcji były denerwujące to jeszcze nie mieliście styczności z Kahlen. Ta bohaterka prawie całą książkę użalała się nad sobą i prawie całą książkę powtarzał się ten sam monolog. Powieść ratują trochę jej siostry i Akinlin, chociaż czekamy tak długo na chłopaka, że po prostu czasem już powątpiewałam czy on się w ogóle pojawi. Fabuła jest po prostu przez trzy czwarte książki tak nie ciekawa i nudna, że czasem miałam ochotę wyrzucić tą pozycje przez okno. Chociaż powiem wam, że jednak końcówka trochę mnie zaskoczyła i ona była na plus. I nawet tu nie chodzi o wątek głównej bohaterki tylko jednej z jej sióstr. Książki szczerze nie polecam sama nie wiem jak przerbnełam przez nią. Naprawdę dawno nie czytałam tak nudnej i pozbawionej sensu powieści.  

sobota, 24 września 2016

061. Simon oraz inni homo sapiens- Becky Albertalli


Simon ukrywa pewien sekret, który zostaje odkryty. Nie tylko on jest zagrożony jednak również jego przyjaciel Blue z którym Simon koresponduje. Główny bohater jest szantażowany. Do tego zmaga się ze swoimi rozterkami miłosnymi. Chcę za wszelką cenę dowiedzieć się kim jest Blue. 



tytuł: Simon oraz inni homo sapiens 
Autor: Becky Albertalli
Data wydania: 8 czerwca 2016r.
Stron: 300 
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Seria: ---
Gatunek: młodzieżowa 
Styl pisania: 9/10
Ocena bohaterów: 8,5/10
Ocena fabuły: 9/10
Ocena ogólna: 9/10



Ukrywający swoją orientację seksualną szesnastoletni Simon Spier uważa, że miejsce dramatów jest na scenie teatralnej. Jednak kiedy napisana przez niego wiadomość mailowa wpada w niepowołane ręce, pojawia się ryzyko, że jego wielki sekret ujrzy nagle światło dzienne. Simon pada ofiarą szantażu: jeśli nie zostanie swatem dla klasowego błazna, Martina, wszyscy dowiedzą się, że jest gejem. A co gorsza, w niebezpieczeństwie znajdzie się także Blue, chłopak, z którym Simon wymienia maile.

W wąskiej grupce przyjaciół Simona pojawiają się coraz częstsze spięcia, korespondencja mailowa z Blue z każdym dniem robi się coraz gorętsza, a spokojne dotąd życie Simona zaczyna się dziwnie komplikować. Niechętny wszelkim zmianom chłopak musi znaleźć sposób na wyjście ze swojego bezpiecznego kokonu, zanim zostanie z niego brutalnie wypchnięty – i to tak, żeby nie zrazić do siebie przyjaciół, uniknąć kompromitacji i nie zepsuć tego, co rodzi się między nim a najcudowniejszym i najbardziej tajemniczym chłopakiem, jakiego dotąd spotkał.


Moja opinia: 

Simon oraz inni homo sapiens to książka poruszająca bardzo ważny temat w dwudziestym pierwszym wieku. Już nie raz słyszał tekst pod tytułem, że właśnie teraz zrobiła się moda na to, żeby być homoseksualistą. To jest błąd od zawsze były osoby, które wolały tą samą płeć co ona. Jednak nie dziś o tym mowa. 
Simon oraz inni homo sapiens to debiut Becky Albertalli. Miło się czytało jej książkę chociaż ma prosty styl pisania. Czasem można było jednak odczuć, że nie które sceny są nie potrzebne lub inne nie dokładnie rozwinięte wątki. Bohaterowie książki są naprawdę dobrze napisani. Simon jest dowcipny, utalentowany i zakochany. Jego przyjaciele nie są sztuczni przez co ta książka staje się bardziej wiarygodniejsza. Fabuła naprawdę jest ciekawa co powoduje, że tą książkę spokojnie można przeczytać w parę godzin i odprężyć się przy niej. Ma dużo humoru i już nie raz wybuchałam przy niej śmiechem. Jedynie nie za bardzo dopracowanym wątkiem moim zdaniem jest szantaż, który jednak jest jednym z ważniejszych wątków książki. Nie za bardzo można było go odczuć. Może tylko na początku jednak nim dalej szło się z fabułą kompletnie zapominał się o tym, że chłopak jest wykorzystywany. Myślę, że to jest lektura dla każdego. Nie jest ona napisana trudnym językiem literackim wiec szybko się ją czyta i przyjemnie. Powieść ta również w pewien sposób pokazuje aspekt tolerancji co jest na wielki plus. Polecić mogę to książkę spokojnie każdemu. 

sobota, 17 września 2016

060. Korona- Kiera Cass



Uwaga! Jeśli nie czytałeś/aś wcześnieszych tomów Selekcji czytasz na własną odpowiedzialność w recenzji mogą być spoilery do wcześnieśnieszych części. 
Recenzja pierwszego tomu, której nie za bardzo polecam ----> Rywalki
Recenzja czwartego tomu ---> Następczyni


Eadline musi coraz szybciej dorosnąć i przygotować się do jej zdania, które ciążyło jej już od urodzenia. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że dziewczyna musi wybrać pośród sześciu chłopców przyszłego męża. Czy Eadline znajdzie swojego wybranka serca? 


tytuł: Korona
Autor: Kiera Cass
Data wydania: 18 maja 2016r.
Stron: 304
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Selekcja
Gatunek: młodzieżowa 
Styl pisania: 8,5/10
Ocena bohaterów: 6/10
Ocena fabuły: 8/10
Ocena ogólna: 6,5/10

Dwadzieścia lat minęło od wydarzeń z „Jedynej”. Córka Americi i Maxona – księżniczka Eadlyn nie sądzi, że uda jej się znaleźć prawdziwego partnera wśród konkursowych trzydziestu pięciu zalotników, nie mówiąc już o prawdziwej miłości . Ale czasami serce znajdzie sposób, aby nas zaskoczyć. Eadlyn musi dokonać wyboru, który okaże się trudniejszy niż ktokolwiek się mógł spodziewać…


Moja opinia:

Jeśli mam porównywać Następczynie i Koronę czyli historie Eadlyne od razu można potwierdzić, że Korona jest o wiele lepsza. 
No cóż tutaj można powiedzieć krótko o stylu pisania Cass. Jest jak zawsze cudny. Miło się czyta i do tego szybko. Pisarka już od pierwszego zdania może wciągnąć swojego czytelnika do czytania jej książki. 
W Koronie wreszcie gówna bohaterka zaczyna mniej irytować przechodzi tą swoją zmianę, która często możemy ujrzeć w książkach. Jednak grze w tym tomie irytują trochę kandydaci i ich nie dojrzałe decyzje. Oczywiście nie chodzi mi tutaj o każdego tylko bardziej o jednego kandydata lub o dwóch ( Szczerze już nie pamiętam ). Jednak naprawdę bohaterowie książki się polepszyli. Gównie Eadline przeszła tą swoją zmianę gdzie staje się bardziej dojrzalsza. 
Jeśli chodzi o fabułę naprawdę zaskakuje. I nie chodzi mi tu o kandydata, który kończy z naszą przyszła królową jednak również o to co się dzieje w wykreowanym świecie cioci Cass. Dowiadujemy się również tajemnic rodzinny królewskiej, których nie zdążyliśmy się dowiedzieć w eliminacjach Amy. 
Podsumowując książka jest o wiele lepsza niż poprzedni tom. Czytając książkę można naprawdę przeżyć wiele emocji zwłaszcza pod koniec. Jednak moim zdaniem powinien powstać jeszcze jeden dodatek, który dokańcza pewne kwestie związane z faktem, którego się dowiedzieliśmy pod koniec książki. Niestety nie został wyjaśniony. 

wtorek, 6 września 2016

059. Alicja w krainie zombi- Gena Showalter


Alicja nigdy nie prowadziła normalnego życia. Miała nie normalnego ojca, który nie pozwalał wychodzić jej nocami z domu, ponieważ tam czyhały potwory. Jednak czy na pewno jej ojciec był nie normalny? Całe jej życie zamienia się jeszcze w większy koszmar kiedy dochodzi do strasznego wypadku...


tytuł: Alicja w krainie zombi
Autor: Gena Shawalter
Data wydania: 25 września 2013r. 
Stron: 505
Wydawnictwo: HarperCollins
Seria: Kroniki białego królika
Gatunek: fatasy, młodzieżowa 
Styl pisania: 7/10
Ocena bohaterów: 6/10
Ocena fabuły: 7/10
Ocena ogólna: 6,5/10


"Żałuję, że nie mogę się cofnąć w czasie i postąpić inaczej w wielu sprawach.
Powiedziałabym swojej siostrze: nie.
Nigdy nie błagałabym matki, by porozmawiała z ojcem.
Zasznurowałabym usta i przełknęła te nienawistne słowa.
Albo chociaż uściskałabym siostrę, mamę i tatę po raz ostatni.
Powiedziałabym, że ich kocham.
Żałuję... tak, żałuję"



Moja opinia:
Alicja w krainie zombi nie ma za wiele spólnego z naszą dobrze znaną Alicja z krainy czarów. Jedynie można porównywać ich wygląd i nie które wątki jak biały królik pojawiający się od czasu do czasu. Gena Shawalter piszę książkę naprawdę luźnym językiem. Młodzieżowym można tak to ująć. Nie za bardzo przepadam za takim stylem jednak nim dalej się zagłębiałam w książkę to mi to nie przeszkadzało. Bohaterowi książki są naprawdę pospolici. Mamy Alicje, która zakochuje się w chłopcu, który jest najbardziej znany ze szkoły. Wszyscy się go boją i i uważają za brutalnego i nie czułego, chociaż każda z dziewczyn chciała by się z nim umówić. Jest jak taki zakazany owoc. Nie przywiązałam się za bardzo do bohaterów, może jedynie ostatnie wątki wprowadziły mnie  współczucie jednak to tyle. Jeśli chodzi o fabułę działo się w niej dużo akcji nie było dużo fragmentów gdzie mogliśmy się nudzić jednak czasami fabuła wydawała się sztuczna. Zwłaszcza gdy główna bohaterka zaczęła chodzić do nowej szkoły i jakoś ten jej smutek po tragedii minął gdy zobaczyła przystojniaka. Jednak wielkim plusem jest ostatnie 200-150 stron nie mogę wam dokładnie powiedzieć, ponieważ już za bardzo nie pamiętam. Wreszcie kiedy do nich dotarłam poczułam, że książka staje się ciekawa i fascynująca. Mam nadzieje, że kolejne tomy będą tak dobre jak koniec pierwszego tomu. Mogę powiedzieć, że polecam tą książkę spokojnie fanom zombi, można zobaczyć te sławne potwory w innym wydaniu niż zwykle do tego na razie się nie zapowiada na trójkąt miłosny jednak zobaczymy co przyniesie dalszy los książki. Powieść naprawdę można polecić na nudę. 

środa, 31 sierpnia 2016

058. IV Ogólnopolski zlot nocnych łowców


Niestety mnie na tym zdjęciu nie ma, ale podziwiajcie tych wspaniałych ludzi, którzy zostali do końca :)


Witam was moi drodzy nocni łowcy na niezwykłym poście dotyczącym niezwykłego dnia jakim był IV ogólnopolski zlot nocnych łowców. Dla mnie to naprawdę był wyjątkowy dzień mogłam poznać niezwykłe osoby, które również jak ja uwielbiają twórczość Cassandry Clare. Brać udział w niezwykłych konkursach i mieć zaszczyt wygrania drugiego miejsca na zlocie :)
Może zacznijmy od samego początku: 

Już na samym początku roku zostało ogłoszone, że już czwarta edycja tego niezwykłego wydarzenia czyli zlot nocnych łowców powstanie ponownie w tym roku. I to nie tylko jednego dnia tylko, aż dwa co dało możliwość przybyciu, aż 300 osób na zlot. Jednak, każdy miał do wyboru tylko jeden dzień wyjazdu. Ja osobiście wybrałam piątek. W styczniu już zaczęły się zapisy na zlot co łączyło się z zapłatą 34 zł ( jak dobrze pamiętam ). Uwierzcie mi co to była za walka o pierwsze miejsce. Ja osobiście byłam dwudziesta pierwsza ( tak trzeba się pochwalić xD ). 
Bilety naprawdę zostały wykonane w fantastyczny sposób sami się przekonajcie: 




Kiedy już bilet trafiał do swojego właściciela również zostawaliśmy przydzieleni do swojej drużyny. Ja trafiłam do Simona gdzie naprawdę na zlocie świetnie się bawiłam z moją drużyną. 
Pomału mijały dni i nasza kochana Embers ( czyli główna organizatorka zlotu ) dawała nam przeróżne zadania, które razem drużyną robiliśmy jak np. układaliśmy scenkę, którą potem na zlocie mieliśmy przedstawić wszyscy razem, wymyślaliśmy pytania na temat Simona i do tego układaliśmy historie o Emmie z trudnymi słowami która po prostu na zlocie była hitem. (gżegżółka xD) (I tak mogę was utwierdzić to ja tak się śmiałam jak głupia xD). 

Powoli nadszedł dzień wyjazdu na najwspanialszy zlot mojego życia. Szczerze byłam tak podniecona wyjazdem na niego, że nie spałam całą noc czekając na to wydarzenie. Wyjazd z Łódź Kaliska już miała o 5:23 i w tedy już rozpoczęła się moja mała podróż. Po drodze spotkałam się z moją z Ivy i Julią, która również jechała ze mną na zlot. 
Trochę się spóźniliśmy jednak nie tak bardzo ponieważ zdążyłyśmy na konkurs z cospleyami. Nie, które osoby naprawdę świetnie się spisały zwłaszcza Daria, którą pozdrawiam. Wcieliła się w Marka z mrocznych intryg. Powiem wam, że to było trudne się od niej odkleić xD Przecież nie codziennie widuje się pół nocnego łowcę, a pół fearie. 
Muszę jeszcze do tego dodać, że na samym początku dostawaliśmy torby z drobnymi upominkami jak... chyba lepiej, żebyście sami to zobaczyli:

Oprócz naprawdę fantastycznych konkursów mogliśmy chodzić po czterech cudownych stoiskach gdzie mieliśmy do dyspozycji zakładki z epikbox'a, kubki z tematyką darów anioła i dwa stoiska z fandomową biżuterią.
Ja osobiście skusiłam się na kolczyki, bransoletkę i kubek z tematyką shadowhunters. Do tego naszyjnik z insygnią śmierci na który naprawdę ostatnio poluje. I oczywiście przestępstwem by było gdybym nie kupiła coś u epikbox'a. Kupiła do mojego Magnusa i Alec'a, Jace i Clary. Do tego jeszcze dwie magnetyczne zakładki również z tematyką nocnych łowców. 
Jeśli chodzi o konkursy brałam udział z moją parbatai właśnie w konkursie na temat parbatai. Naprawdę poszło nam całkiem nieźle co było zadziwiające. Myślałam, że to będzie nasza klęska, a tu miała niespodzianka. Za udział w tym konkursie wygrałyśmy oby dwie bransoletki z runą i do tego mały notesik w którym znajdowały się kolorowe karteczki, którymi można zaznaczać fragmenty książek. 

Pomału zbliżamy się do zadań naszymi cudownymi grupami. Powiem, że przy całej tej akcji było tyle śmiechu co nie miara. Poznałam tyle wspaniałych ludzi w grupie Simona, że nawet nie da się zliczyć (Dobra da się, ale ja nie liczyłam xD). Naszym pierwszym zadaniem były oczywiście scenki co mieliśmy dużą konkurencje zwłaszcza z team'em Clary, który naprawdę odebrał dobrą robotę. Jednak byliśmy trzecie i powiem, że nasze scenki były niezłe (nie chwaląc się xD) Ja sama zgłosiłam się do demona (przez jestem jak taki mały demon xD) 

A tu macie naszą ostatnią scenę gdzie nasz Simon wygrał walkę z demonami i tańczy swój taniec zwycięstwa. (Psss... widzicie tego wychylającego się kurdupla? Tak to jestem ja xD)
Potem już były inne konkursy w których braliśmy udział drużynami. Sama wzięłam udział w konkursie z wiedzy Shadowhunter i zajęliśmy z niej pierwsze miejsce :D 
Teraz mogę szpanować parasolką za pierwsze miejsce xD Potem i tak wszyscy chcieli nimi handlować, ponieważ nie którzy mieli po dwie, trzy sztuki. 

Jak mówiłam wcześniej zajęliśmy drugie miejsce naszą epikę wyprzedził Alec no cóż na pewnym razem zajmiemy pierwsze ;)
Taki zlot naprawdę pozwala się zintegrować i wykazać swoją wiedzę na temat twórczości cioci Cass. Na pewno pojadę na następny jeśli się odbędzie. Mam nadzieje, że moje chaotyczne przedstawienie zlotu jakoś was zachęciło i ktoś pojedzie za rok ;) 

Jeszcze raz wielkie dzięki Embers  i heleprą byliście wspaniali <3



sobota, 27 sierpnia 2016

057. Podsumowanie 7ReadUp 3.0


Witam was :)
Dzisiaj trochę opóźnione podsumowanie 7ReadUp 3.0, a to tylko dlatego, że byłam zajęta przygotowaniami na zlot nocnych łowców. I już mogę wam zdradzić, że na jego temat pojawi się post. 




Zaplanowany  7ReadUp 3.0












Zrealizowany 7ReadUp 3.0




Jak sami widzicie przeczytałam trzy książki i 78 stron syreny. Co wychodzi na to, że wykonałam pięć zadań czyli połowę. Jestem z siebie i tak dumna, ponieważ z tego wyzwania przeczytałam dwa grubaski. Jak sami wicie po wcześniejszym poście to było moje pierwsze spotkanie z 7ReadUp i naprawdę wybrałam sobie dużo książek jak na takie pierwsze spotkanie. Sama widziałam, że nie którzy przeczytali osiem książek w tym czasie i naprawdę podziwiam. Teraz trochę powiem jak szło mi czytanie przez te siedem dni. 

Poniedziałek i Wtorek:
W poniedziałek zaczęłam od Harrego Pottera, który zaliczał się do wyzwania dziewiątego czyli koniec wakacji. Książkę zakończyłam we wtorek wieczorem i zaczęłam czytać Alicje w krainie zombi gdzie przeczytałam raptem 17 stron.

Środa, Czwartek i Piątek:
No cóż przez te trzy dni zmagałam się właśnie z Alicją w krainie zombi. Niestety trochę książka mi początkowo nie pod pasowała i miałam trudności w biciem się w jej klimaty. Dopiero końcówka książki mnie zaciekawiła i zachęciła do przeczytania kolejnych tomów.

Sobota:
Cała sobotę czytałam Simona, oraz inni homo sapiens, która naprawdę była ciekawa. Miałam chwilę gdzie książka wydawała się nudna jednak to było parę kartek. Wchłonęłam tą książkę w jeden dzień i jestem z tego dumna.

Niedziela:
W ostatni dzień 7ReadUp zaczęłam syrenę. Miałam nadzieje, że zakończę ją tego samego dnia jednak wyszedł z tego mały problem, ponieważ książka jest tak nudna, że nie mogę się w nią wbić. Nawet dzisiaj ją męczę i mam nadzieje, że wreszcie ją zakończę, ponieważ zostało mi ze 120 stron. 

Jeśli chodzi o wyzwania, które sama sobie zapewniłam zaraz zobaczycie co wykonałam: 

 1. Przeczytać min. 1560 stron Wykonane
     2. O ok. 14.00 i 20.30 regularnie będą się pojawiać krótkie podsumowania z czytania na snapie. Codziennie, kiedy będzie trwał 7ReadUp. Nie dokońca (ostatnie dni czyli sobota i niedziela nie nagrywałam snapów)
3. Oprócz codziennych, krótkich podsumowań na snapie będą również dawać krótkie podsumowania filmikami, które połączę potem i powstanie z tego jeden filmik i trafi na mój kanał na yt Nie udało się 

Jak sami widzicie nie do końca podołałam temu jednak nadal jestem zadowolona z wyniku przeczytanych książek. Powiedźcie jak wam poszedł 7ReadUp i pochwalcie się swoimi wynikami. 

niedziela, 14 sierpnia 2016

056. 7ReadUp 3.0 - Czyli co takiego planuje przeczytać na maratonie?


Dzisiaj przyszłam do was z moim TBR na 7ReadUp 3.0, który organizuje Martha Oakiss :)
Szczerze powiem, że biorę pierwszy raz udział w takim wydarzeniu, ponieważ zawsze nie miałam czasu lub ochoty, żeby zrobić sobie takie małe wyzwanie. Mam nadzieje, że chociaż w połowie mi się uda. 



Od razu nie idę na łatwiznę i biorę udział w edycji Hard. 
Do tego zadania dołożyłam sobie 3 wyzwania, żeby było trochę trudniej (Jakby już nie było) 


 1. Przeczytać min. 1560 stron (chociaż licząc wszystkie książki wychodzi 2473 strony)
     2. O ok. 14.00 i 20.30 regularnie będą się pojawiać krótkie podsumowania z czytania na snapie. Codziennie, kiedy będzie trwał 7ReadUp. Wiec zapraszam i dla przypomnienia nazywam się na nim (tiggerss240)
3. Oprócz codziennych, krótkich podsumowań na snapie będą również dawać krótkie podsumowania filmikami, które połączę potem i powstanie z tego jeden filmik i trofii na mój kanał na yt
Zaczynajmy :)

1. S jak sierpień 
Książka autora, którego nazwisko zaczyna się na literę S

Na szczęście od razu znalazłam książkę idealną do tej kategorii i to jeszcze z półeczki moich wakacyjnych planów. Miałam wielkie obawy, że właśnie nie znajdę żadnej pozycji czytelniczej na mojej półce, która będzie miała autora lub autorkę z nazwiskiem na literę S. Idealnie tutaj pasuje Alicja w krainie zombi autorstwa Gena Showalter.


2. Ośmioliterowy sierpień
Książka, w której tytule występuje min. jedno ośmioliterowe słowo

Tutaj już miałam trudności ze znalezieniem książki. Niestety żadna pozycja z moich planów czytelniczych nie miała żadnego słowa składająca się z ośmiu liter. Jednak na mojej biblioteczce znalazła się książka, która spełnia oczekiwania czyli Zazdrość


3. Wypad nad morzem 
Książka z motywem wodnym na okładce

Trochę się nachodziłam, żeby znaleźć tutaj idealną pozycje pasującą do tej kategorii jednak przypomniałam sobie, że mam coś pasującego do niej czyli Syrena. Na okładce znajduje się oczywiście morze, które spełnia spokojnie oczekiwania. 


4. Ostatnie podrygi wakacji
Książka, z której przeczytaniem ciągle zwlekasz

Tutaj ponownie do tej kategorii trafia Alicja w krainie zombi z którą naprawdę zwlekam, a dokładnie już rok i kilka miesięcy. Ciekawe czy w końcu ją przeczytam i dowiem się czy naprawdę jest taka świetna jak mówiły moje znajome. 


5. Sierpień w hrabstwie osage
Przeczytaj książkę i obejrzyj jej ekranizacje/adaptacje

Jak już wiedzą nie które osoby ze snapa, gdzie serdecznie zapraszam (tiggerss240) jestem uzależniona od pewnego serialu czyli The 100. Oczywiście jest na podstawie książki, którą ostatnio zakupiłam i zamierzam przeczytać czyli Misja 100


6. Wakacje przed komputerem 
Książka polecana przez polskich lub zagranicznych booktuberów

Ostatnio na polskim booktubie przez epikbox był modny Simon oraz inni homo sapiens. Mam nadzieje, że te dobre recenzje związane z książka się sprawdzą i naprawdę ta pozycja trafi do mojego serduszka. 


7. Wakacyjna opalenizna 
Książka z okładką w brązach i/lub pomarańczach 

Tutaj naprawdę naciągana książka czyli Syrena. Niby sukienka dziewczyny z okładki ma barwę w opaleniźnie. 

8. Powrót do szkoły
Książka z uczniami lub studentami

Jak dobrze wiem właśnie Simon oraz homo sapiens ma w sobie tematykę szkolną czyli na pewno będą się w niej znajdować uczniowie ( właśnie dziwnie by było gdyby w szkole ich nie było )

9. Koniec wakacji
Dokończ serie    Przeczytaj książkę z serii, którą zacząłeś i jesteś bliski końca 

Zacznijmy od tego dlaczego skreśliłam zadanie dokończ serie i wstawiłam w swoje. Jest tego jeden powód nie mam serii gdzie mogłabym zakończyć serie ostatnią książką. Zawsze brakuje mi dwóch lub trzech do jej zakończenia. Tutaj do tej kategorii dam Harry'ego Potter'a i książę półkrwi.

10. Ósmy miesiąc
Przeczytaj ósmą książkę ze swojej książki 

Tak idealnie się składa, że Simon oraz inni homo sapiens i Zazdrość są ósmymi książkami z mojej biblioteczki. Jednak tutaj zdecydowałam, że trafi tu Zazdrość, która jest dłuższa niż Simon. 


Tak prezentuje się mój stosik. Mam nadzieje, że podobałam zadaniu i przeczytam te wszystkie książki. Trzymajcie kciuki :)